sobota, 17 marca 2012

Żywie Biełaruś!

Czasem dopadają mnie wątpliwości czy Polska ma jakąkolwiek strategię w polityce wobec Białorusi. Obserwując ostatnie napięcia we wzajemnych relacjach nabieram niemal pewności, że jest to tylko suma reakcji na działania władz białoruskich. Niestety mocno przewidywalnych reakcji... Inspiracją dla polskich polityków zdaje się być testowana do granic możliwości przez wszystkie amerykańskie administracje metoda kija i marchewki. O ile w przypadku Stanów Zjednoczonych miewa to czasem sens – chociaż jak sądzę Fidel Castro ma odmienne zdanie – to w przypadku Polski musi kończyć się porażką.
Na nic zda się nawet poparcie Unii Europejskiej. Polska jest w stanie je pozyskać dla niektórych inicjatyw, szczególnie związanych z ochroną praw człowieka ale zasadniczo nie jest ona Białorusią zainteresowana. Dlatego zresztą ostatnie sankcje polegające min. na wprowadzeniu zakazu wjazdu na teren UE dla 21 przedstawicieli reżimu odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka i prześladowania opozycji mają wymiar symboliczny.
Donald Tusk przekonuje o ich dokuczliwości ale jest to tylko robienie dobrej miny do złej gry. Nie wyobrażam sobie by zakaz wjazdu mógłby być czymś aż tak strasznym, w kraju, gdzie średnia pensja wynosi niewiele powyżej 1000 złotych. Co symptomatyczne sankcjami objęto tylko sędziów i policjantów, czyli pracowników budżetówki. Białoruski oligarcha Jury Czyż będzie mógł nadal opalać się na Costa del Sol.
W Polsce zewsząd słychać głosy o nieracjonalności działań Łukaszenki. Trudno mi się z tym zgodzić, jego decyzje wydają się szalone tylko z naszej perspektywy. Ich skutki mogą być dla reżimu Łukaszenki bardzo korzystne. Dzięki polityce konfrontacji z zachodem umacnia swoją pozycję w kraju. Łatwiej będzie mu wygrać we wrześniu wybory, łatwiej je sfałszować. Już teraz szefowa białoruskiej CKW Lidzija Jarmoszyna mówi głośno o nie wpuszczeniu obserwatorów OBWE. Dzięki takiej postawie Łukaszenka zyska również przychylność Rosji, która wesprze Białoruś gospodarczo i na arenie międzynarodowej.
Schematyczność i przewidywalność polityki Polski i UE wobec Białorusi daje gwarancje, że bardzo łatwo i szybko będzie można wrócić do polityki współpracy. Wystarczy uwolnić któregoś z więźniów politycznych. Zapewne w najbliższym czasie ich liczba się zwiększy będzie więc większy wybór. Z większej ilości decyzji będzie się można wycofać, w większej ilości spraw pójść na ustępstwa. W dłuższym okresie zostanie więc zachowane status quo, które jest prawdziwym celem Aleksandra Łukaszenki.
Zdecydowanie trudniej uchwytne są polskie cele. Ja zasadniczo widzę dwa. Z jednej strony jest to budowa niezależnej Białorusi a z drugiej walka z łamaniem praw człowieka i w konsekwencji wprowadzenie demokracji na Białorusi. Dla większości naszej klasy politycznej i niestety wielu ekspertów zajmujących się polityką wschodnią są one tożsame. W moim odczuciu, co prawda nie muszą się one wykluczać ale w praktyce są ze sobą sprzeczne.
Polska chce budować niezależność Białorusi poprzez tworzenie odrębnej od rosyjskiej białoruskiej tożsamości. Wspiera więc białoruski nacjonalizm widząc w nim przeciwwagę dla sympatii prorosyjskich. Sytuacja w której Radosław Sikorski ze swojego dworku w Chobielinie naucza co znaczy być Białorusinem - nie tylko z uwagi na historię - jest nie do zaakceptowania również dla sporej część opozycji. Polska wizja nie może znaleźć zrozumienia w kraju, w którym tylko 2,2 z ogólnej liczby 10 mln obywateli Białorusi mówi w domu po białorusku. Miejscowy kościół prawosławny mimo 20 lat niepodległości państwa nie usamodzielnił się wschodnim zwyczajem i nadal podlega bezpośrednio Patriarchatowi Moskiewskiemu.
W takich warunkach, kiedy większość białoruskiego społeczeństwa patrzy przychylnie na zbliżenie z Rosją wspieranie białoruskiego nacjonalizmu nie sprzyja walce o prawa człowieka. Paradoksalnie pozostanie Łukaszenki u władzy jest korzystne dla Polski. Pozostaje on gwarantem białoruskiej niezależności. Nie ze względów ideologicznych tylko czysto koniunkturalnych. Każdy mijający rok sprawia, że społeczeństwa białoruskie i rosyjskie zaczynają się od siebie coraz bardziej różnić. Jest również czas na wykształcenie się poczucia odrębności, nawet jeśli u podstaw tego nie leży etniczność.
Polska chętnie mówi o wolnościach obywatelskich na Białorusi. Bywa to nawet szczere, szczególnie wtedy kiedy represje dotykają polską mniejszość. Zazwyczaj jednak jest to zasłona dymna, która ma uskutecznić walkę o niezależną od Rosji Białoruś. Wprowadzenie demokracji nie gwarantuje realizacji tego celu, dlatego nigdy nie stanie się priorytetem. Być może wkrótce lista osób, które nie będą mogły wjechać na teren UE się nieco wydłuży. Na nic więcej jednak nie ma co liczyć. Sankcje ekonomiczne przecież pchnęłyby Białoruś w objęcia Rosji a tego przede wszystkim polscy politycy chcą uniknąć. Prawa człowieka będą łamane z takim samym entuzjazmem co dotąd a prześladowania opozycji nie ustaną. Będzie zachowane status quo, czyli dokładnie to czego chce Aleksander Łukaszenka.

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Szanowny Panie
Chyba niezbyt dobrze orientuje się Pan w sprawach białoruskich. Obawiam się, że polega Pan głównie na materiałach propagandowych. Brak czasu nie pozwala mi prostować wszystkich błędnych wypowiedzi na temat Białorusi. Polecam jednak Panu moje artykuły dostępne pod adresem:
http://www.prawica.net/Badura
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Badura

ith pisze...

Straszenie ubolewam, że tak trudno jest odróżnić materiały propagandowe od opisujących realną sytuację. Musiałem mieć strasznego pecha przez ostatnie lata, skoro moja wiedza zbudowana jest na fałszywych fundamentach:).
Ale poważnie, szkoda, że ogranicza się Pan do podania swojej strony. Nie wiem jakie informacje w Pana odczuciu są nieprawdziwe. O wielu sprawach można dyskutować, np. o sytuacji materialnej na Białorusi, która jest niezmiernie trudna do porównywanie z tą istniejącą w Polsce...
Pozdrawiam serdecznie

Clara pisze...

"Schizofrenia zabrała mi Syna..." - przeczytaj, proszę mój blog o chorobie, która dzień po dniu zabierała

i wyniszczała mojego Syna, a rodzinę dewastowała psychicznie. Być może moje zapiski pomogą Ci bardziej świadomie spojrzeć na ten problem. Większość nie zdaje sobie sprawy, ile ludzi wokół nas cierpi na tę chorobę. MY - po ciężkiej walce przegraliśmy bitwę...
Wejdź, proszę na moją stronę: http://schizofreniamojegosyna.blogspot.com/

poganka pisze...

Chcę wyróżnić tego bloga-przyjmiesz wyróżnienie? Pozdrawiam

ith pisze...

Z wielką radością:). Ostatnio niestety trochę zaniedbuję bloga... Wszystkiemu jest winna gazeta, która zabiera mi resztki wolnego czasu. Jak znajdziesz chwilę to zapraszam również tam: zielonewiadomości.pl

Syneloi pisze...

Uwolnić granice... zaczynając od bezwizowego ruchu!

Waldolandia pisze...

Pozdrowienia z Warszawy z życzeniami dożycia czasów bez granic państwowych z jednym językiem urzędowym na całej planecie.

Shilo pisze...

Szlachcic Zawalnia, czyli Białoruś w fantastycznych opowiadaniach, T. 1-2 - ebook


Publikacja pochodzi z bazy Polskiej Biblioteki Internetowej. Książka cyfrowa została przygotowana w najwygodniejszym formacie ePub, który umożliwia komfortowy odczyt na większości czytników e-booków na świecie wspierających standard ePub oraz w aplikacjach mobilnych na telefonach, tabletach itp. Format umożliwia intuicyjną zmianę układu tekstu, powiększania i pomniejszania rozmiaru...

Syneloi pisze...

Jeśli pragniesz się bogacić stań się twórcą i użytkownikiem tego na co będzie ciebie stać... nie musisz naruszać prawa ponieważ masz dość bogactwa w sobie by otrzymać za nie więcej niż potrzebujesz czego przykładem jest internet, w którym mnóstwo twórców oferuje tobie za darmo swoje dzieła.